Carter chciał ulatniać się zbyt prezydenta zza tradycyjnych układów. Jednakże do wnętrza swym gabinecie otoczył się doświadczonymi politykami, takimi jako konsultant ds. bezpieczeństwa narodowego Zbigniew Brzeziński, sekretarze stanu Cyrus Vance dodatkowo Edmund Muskie plus wiceprezydent Mondale, i wówczas ludźmi wywodzącymi się z "komisji trójstronnej" (USA-Europa Zachodnia-Japonia).